Zabytki architektury

Na terenie gminy Zagnańsk górują obiekty raczej przyrodnicze niż murowane. Nie mniej jednak podziwiać tu możemy Ruiny Huty Józefa w Samsonowie, które są pozostałością zakładów przemysłowych Staropolskiego Zagłębia Przemysłowego.

O Staropolskim Zagłębiu Przemysłowym

Region Świętokrzyski ma wiele unikalnych, charakterystycznych tylko dla tego obszaru, zabytków. Zaliczają się do nich m.in. pozostałości zakładów przemysłowych Staropolskiego Zagłębia Przemysłowego. Jednymi z bardziej malowniczych są ruiny wielkiego pieca w Samsonowie. Występujące na tym terenie rudy żelaza, wielkie kompleksy leśne i nadające się do spiętrzenia rzeki spowodowały rozwój górnictwa, hutnictwa i zakładów przerobu żelaza.

Jak powstawały takie zakłady ?

Po znalezieniu odpowiednio bogatych złóż rudy żelaza szukano nad najbliższą rzeką miejsca, gdzie można byłoby wykonać spiętrzenie wodne. Woda dawała energię potrzebną do napędu maszyn, a także do transportu rudy, węgla i topników na wysokość wielkiego pieca. Duże połacie okolicznych lasów były źródłem węgla drzewnego. Powstanie huty żelaza powodowało zagospodarowanie dość dużego obszaru. Na skraju lasu stawały mielerze, gdzie produkowano węgiel drzewny i gotowy produkt transportowano do huty. W pobliżu miejsca wydobycia rudy żelaza stawiano prażaki, czyli prymitywne piece służące do wyprażania rudy. Proces wyprażania powodował oczyszczenie rudy z cząstek organicznych i wzrost zawartości żelaza w rudzie, która na tym terenie była bardzo uboga. Warto wspomnieć, że oprócz napędu maszyn starano się wykorzystywać rzekę również do transportu przyjmując, że wzdłuż biegu rzeki należy umieszczać – o ile to możliwe – w górze kopalnie, poniżej huty, dalej zakłady produkujące przetworzone żelazo i najniżej zakłady wytwarzające finalne produkty. Należy pamiętać, że ówczesne zakłady przemysłowe miały znaczenie lokalne. Brak dobrych dróg i większego zapotrzebowania na produkty żelazne powodował, że ówczesne założenia przemysłowe zapewniały produkty na rynek lokalny i nie były to wielkie obiekty. Próby rozwoju przemysłu na skalę ogólnokrajową zaczęto podejmować za czasów Staszica i jego następcy – Druckiego-Lubeckiego. Zmieniono wówczas prawodawstwo pozwalające na pozyskiwanie kopalin z gruntów prywatnych, zwiększył się znacznie udział państwa w finansowaniu poszukiwań rud i budowie zakładów przemysłowych. Po spojrzeniu na mapę rozmieszczenia zakładów Staropolskiego Zagłębia Przemysłowego widać koncentrację zakładów nad dwiema rzekami: Kamienną i Bobrzą. Większe zakłady były położone nad Kamienną. Bobrza przepływa z północy na południe przecinając Region Świętokrzyski i tu również mieści się kilka ciekawych obiektów od Samsonowa poczynając.

Pierwsze informacje o Samsonowie pochodzą z czasów panowania Krzywoustego. Został założony przez rycerza Marka herbu Topór. Rycerza nazywano ze względu na siłę Samsonem i od jego przydomku wzięła się nazwa wsi. Tradycje przemysłowe są tu bardzo dawne. Zanim powstał pierwszy wielki piec przerabiano rudę w dymarkach. Po wytopie otrzymywano blok gąbczastego żelaza, które przerabiano dalej przez długie przekuwanie. W 1598 roku powstał w Samsonowie pierwszy w Polsce wielki piec typu bergamowskiego. Konstruktorem pieca był specjalista z Włoch – Hieronim Caccio. W latach 1641-44 nastąpiła przebudowa pieca i uzyskano pierwszą płynną surówkę. Przejście od dymarek do wielkiego pieca stanowiło duży skok technologiczny – w wielkim piecu uzyskiwano temperaturę pozwalającą na stopienie żelaza, dzięki czemu jego dalszy przerób był łatwiejszy i uzyskiwano wyjściowy produkt lepszej jakości. W początkach XVIII w piec był zrujnowany. Właścicielami huty byli biskupi krakowscy. Za czasów bpa Kajetana Sołtyka powstał nowy wielki piec, zaś w roku 1789 huta przeszła na własność Państwa. Powstała z inicjatywy Stanisława Staszica w latach 1818-23. Na przestrzeni kolejnych lat została rozbudowana i przebudowywana. Działała do roku 1866, kiedy to zniszczył ją pożar. Huty nie odbudowano, ponieważ jej zniszczenie zbiegło się z postępującym kryzysem całego Zagłębia. Kryzys spowodowany był wyczerpywaniem się złóż rudy i zniszczeniem lasów przez rabunkowy wyrąb przy produkcji węgla drzewnego. Przedłużające się w związku z tym drogi zaopatrzeniowe powodowały podrożenie produkcji i zmniejszenie wydajności. Dodatkowo wyrosła konkurencja hut z Zagłębia Dąbrowskiego, pracujących w oparciu o węgiel kamienny, a huta „staszicowska” działała, mimo sporych rozmiarów, na węgiel drzewny. Wracając jeszcze do lat świetności huty warto wspomnieć, że w 1824 roku ukończono odlewnię, a w 1835 roku zmodernizowano piec.